='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

piątek, 22 stycznia 2016

TOP 5 PODSTAWOWYCH PĘDZLI DO MAKIJAŻU TWARZY.

Praktycznie cały czas używam tych samych pędzli do makijażu. Oczywiście przewinęło się ich trochę przez moje ręce, ale nie wszystkie są godne polecenia. Póki co moja kolekcja jest mała, choć dla niektórych pewnie nie aż tak bardzo. Staram się nie kupować wszystkiego jak leci. Dzisiaj chcę pokazać te pędzle, które są niezbędne, żebym mogła wykonać makijaż twarzy. Nie mówię o malowaniu oczu, bo pędzle w tej kategorii zobaczycie w innym poście. To takie minimum, podstawa. Jest ich tylko pięć i to właśnie ich używam na co dzień, żeby wykonać makijaż. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszego czytania!








 PĘDZEL DO PODKŁADU
_______________________________________________

Większość z Was używa pewnie podkładów płynnych, choć zdarzy się jakaś osoba korzystająca z tych sypkich ( mineralnych). Podkłady w musie nie są aż tak popularne. Do pierwszych dwu wymienionych typów najlepiej sprawdzi się pędzel typu flat top. Jego wielkość zależy od preferencji indywidualnych. Świetne jest to, że tego typu włosie stworzy większe krycie produktu na skórze. Stempluję podkład, a następnie delikatnie go rozprowadzam gładkimi ruchami po całej twarzy. 

Ja używam pędzelka z Hakuro, jest to H50S. Sprawdza się od jakichś 4 lat, bez zarzutu. Chciałam pokazać produkty na każdą kieszeń, powiedzmy. Wiem, że nie każdy chce od razu kupować cały zestaw Zoeva. Oczywiście warto zainwestować w coś porządnego, żeby potem przez lata nam służyło. Mi służą te pędzle i na ten moment, wystarczają. Zmieniam je czasami, ale typ pędzla (jego kształt) jest zwykle ten sam. Na początek przygody z makijażem warto poszukać właśnie takiego produktu.




PĘDZEL DO PUDRU
_______________________________________________
Tutaj wybór jest ogromny. Tak naprawdę to nie trzeba szukać specjalnego kształtu pędzelka, bo żeby rozprowadzić puder, wystarczy coś z miękkim włosiem. Ja używam kilku do tej czynności i lubię je stosować zamiennie. Jeśli jednak zaczynacie się malować, to warto zakupić pędzel typu kabuki. Jest chyba najbardziej bezpieczną opcją. Mały, ale z gęstym włosiem. Dzięki temu produkt dostanie się na każdy zakamarek naszej twarzy.

Lubię kabuki od Erthnicity. Mam też malucha no name ze sklepu internetowego, za małe pieniądze, który też całkiem sobie radzi. Szerokie pole do popisu. Na początek można użyć pędzla, którym zwykle nakładamy róż. Nie stanowi to dużej różnicy. Te akcesoria są wielozadaniowe i trzeba być kreatywnym, jeśli chcemy sobie poradzić z makijażem.



PĘDZEL DO ROZŚWIETLACZA
______________________________________________

Rozświetlacz to często niedoceniany produkt. Wydaje mi się, że jest równie ważny, jak róż czy bronzer. Dodaje wyrazu naszej twarzy, a także świeżego, dziewczęcego rozświetlenia. Dobrze jest zainwestować w osobny pędzel do tego produktu. Powinien mieć gęste włosie. Ja wybrałam bardziej kuleczkową, podłużną wersję. Nadadzą się również te płaskie wersje.

Mój to Hakuro H13. Jest ze mną od 2 lat i ciągle dobrze mi się nim pracuje. Produkt jest nałożony na szczyty kości policzkowych, bezproblemowo. Jeśli się malujecie, a jeszcze nie wiecie co to rozświetlacz, to poszukajcie i wypróbujcie. Gwarantuję, że po pierwszym użyciu, nie pozbędziecie się go.




PĘDZEL DO BRONZERA
_____________________________________________
Bronzer to równie ważny element makijażu twarzy. Poprawia kształt twarzy, podkreśla kości policzkowe. Może zredukować i poprawić co nieco w wyglądzie całej twarzy. Konturowanie jest ważne i nie należy o nim zapominać. Do bronzeru najlepszy jest pędzelek puchaty, skośnie ścięty. Taki typ wzmocni cienie i rysy twarzy. Można go również użyć do rozświetlacza, aczkolwiek do różu się nie nada- zrobi zbyt ostre plamy.

U mnie od ponad 4 lat sprawdza się Hakuro H24. Mam też pędzle innych marek, ale ten chyba robi to najlepiej. Dobrze się z nim pracuje. Pomaga delikatnie rozetrzeć granice produktu, dzięki czemu efekt poplamionej twarzy w brązowe odcienie jest nam obcy.




PĘDZEL DO RÓŻU
______________________________________________
Różu używam czasami. Bywa, że o nim zapomnę, albo po prostu nie pasuje mi do całego makijażu. Wiem, że są osoby, które używają go namiętnie, więc tutaj pędzel też będzie wskazany. Najlepiej wybrać coś o delikatnym, dłuższym włosiu. Róż na policzkach ma wyglądać ładnie i naturalnie. Nie należy przesadzić z jego ilością- co się tyczy chyba każdego kosmetyku. 

Mój ulubieniec to pędzelek bambusowy z jakiegoś sklepu online, przyszedł do mnie już dawno. Używam go z powodzeniem, róż jest nałożony w pożądany sposób.




 (od lewej: Hakuro H50S, Hakuro H13, Hakuro H24, pędzel do różu no name, Earthnicity Kabuki)





To były takie moje podstawowe propozycje pędzli niezbędnych. Nie wymieniam pędzla do korektora, bo wolę go nakładać palcem. Jestem ciekawa Waszych typów. Który pędzel to Wasze must have?

5 komentarzy:

  1. Mam h50s do podkładu :) Spisuje się dobrze, tylko nie dam rady go domyć. Nigdy nie miałam problemu z myciem pędzli, a tu taki wyjątek :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem coś o tym. ;-)Gdy pędzel ma tak gęste włosie, to z reguły są problemy. Ja szoruję go po kilka razy przy jednym myciu i jakoś to wychodzi. Nie jest idealnie, ale co zrobić :/

      Usuń
    2. Mi się bardzo dobrze domywa ten pędzel szarym mydłem :)

      Usuń
  2. Marzą mi się pędzle Hakuro!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A mój pędzel do podkładu i korektora się kurzy odkąd mam jajo :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.