='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

sobota, 26 grudnia 2015

(NIEKOSMETYCZNIE) TOP 5: ULUBIONE SERIALE ZAGRANICZNE. SHERLOCK, ORPHAN BLACK, DOWNTON ABBEY, ORANGE IS THE NEW BLACK, HANNIBAL.

Czasami potrzebujemy relaksu. Szukamy swojego sposobu na 'odmóżdżenie'. Niektórzy wolą iść na imprezę. Inni na spacer. Jeszcze inni na zakupy. Co z tymi, którzy wolą wygodnie zostać w domu? Jednym ze sposobów na spędzenie czasu jest oglądanie serialu. Warto przeczytać książkę, albo spędzić ten czas z najbliższymi. Jeśli nie macie na to ochoty, to warto zobaczyć ciekawy film lub serial. Nie mam zbyt dużo wolnego czasu na takie rzeczy, ale kiedy już jest okazja, to korzystam. Na przełomie ostatnich 2 lat zobaczyłam co nieco. W ferie, wakacje, dobrze jest sobie znaleźć jakieś zajęcie. U mnie to wygląda trochę inaczej. Wolę zobaczyć dany serial w jeden tydzień, niż dawkować sobie tę przyjemność miesiącami.

 Dzisiaj chcę się z podzielić wrażeniami na temat pięciu ulubionych seriali zagranicznych. Polskie opery mydlane nie za bardzo mnie przekonują. Zdarzają się wyjątki, ale jest ich mało. Do dzisiejszej listy mogłabym śmiało dorzucić True Detective, ale wydaje mi się, że reszta tutaj wymienionych jest ciekawsza. Zacznę od tego, że mam dość nietypowy gust. Nie ciągnie mnie do sławnej Gry o Tron, Plotkary i innych polecanych rzeczy. Nie widziałam, więc nie chcę się wypowiadać. Chcę pokazać tylko to, co jest warte uwagi. Może ktoś z Was przeczyta tutaj o czymś ciekawym. Jeśli jesteście ciekawi, co myślę o podanych pozycjach, to czytajcie dalej. 









SHERLOCK

To jest po prostu hit. Chyba najlepszy serial, jaki miałam okazję oglądać. Nawet nie wiem od czego zacząć, bo można by było w kółko o tym opowiadać. Jestem fanem, przyznaję się. Przyznam się też do tego, że kiedyś nie chciałam oglądać tego serialu. Może jest jakaś nazwa na to, ale nie lubię rzeczy, którymi wszyscy się zachwycają. Od razu mam do nich lekkie odrzucenie. Tak było z Bieberem, Gray'em, Grą o Tron i masą innych rzeczy. Moje uprzedzenia są często bezpodstawne, wiem też, że tak się nie powinno robić. Wracając do tematu. Serial Sherlock był również na tej liście. Oglądałam film o tej samej nazwie. Pewnie kojarzycie wersję z Robertem. Byłam zachwycona. Pomyślałam, któż może zrobić coś lepszego niż reżyser tego filmu. Gra Downey'a była znakomita, a efekty specjalne jeszcze lepsze. Moja przyjaciółka oglądała ten serial i zawsze mi go polecała. Nie byłam przekonana. Bo przecież, jaki Sherlock przebije mój film, tym bardziej współczesna wersja. Byłam w błędzie.

 W wakacje zaczęłam oglądać. Przepadłam. Plułam sobie w brodę, że dopiero wtedy zobaczyłam. Oglądałam odcinek po odcinku. Wciągnęło mnie to niesamowicie. Mogłam siedzieć do rana. Całymi nocami przy komputerze. Było świetnie. Podoba mi się gra Benedicta. Idealnie znajduje się w tej roli. Watson( mimo, że tutaj w jego postać wciela się Martin Freeman, a nie Jude Law) też się wpasował. Do tej pory nie wiem co jest lepsze, serial czy film. Z niecierpliwością czekam na kolejny sezon. Początkowo zobaczyłam sama 3 sezony. Potem pokazałam rodzinie jeden odcinek. Ich też pochłonęło. Finalnie, oglądaliśmy całość wspólnie. Wychodzi na to, że oglądałam podwójnie. Nie narzekam, bo warto. Nie będę Wam tutaj streszczała treści. Jeśli macie ochotę, to wpadnijcie na filmweb lub inne strony. Tym postem chcę jedynie zwrócić Waszą uwagę na te seriale. Dodam jeszcze, że jestem zachwycona grą aktorską Moriartiego. Musicie to zobaczyć. Zakupiłam książkę pt. Myśl jak Sherlock Holmes. Ona pojawi się w poście z ulubionymi książkami. Jeśli czas pozwoli, chcę przeczytać całe dzieło Conan Doyle'a. 








ORPHAN BLACK

Lubię rzeczy, które pobudzają nasz mózg do myślenia. Sherlock to ideał w tej dziedzinie. Co jeszcze lubię? Jak serial jest interesujący i pokazuje z wielu stron sposób myślenia bohaterów. Psychologiczna strona jest równie ważna co inne efekta. Jeśli obie funkcje są spełnione, nawet doza science fiction nie przeszkadza. Takie cechy ma Orphan Black. Zacznę od tego, jak ja w ogóle natrafiłam na tę kanadyjską produkcję. A no przez piosenkę. Cenię twórczość amerykańskiego artysty Son Lux. Po wydaniu klipu do jednej z piosenek zainteresowałam się aktorką tam występującą. Tatiana Maslany. Jest utalentowana, trzeba przyznać. Szukałam więc w czym gra. Znalazłam ten serial. Zaczęłam oglądać i jestem zachwycona.

To dość świeża pozycja na mojej liście, bo jestem w trakcie oglądania, ale muszę się z Wami podzielić moją opinią na ten temat. Kilka słów o fabule, bo ona powinna zainteresować. A więc, uliczna oszustka Sarah ( Tatiana Maslany) była świadkiem samobójstwa kobiety wyglądającej identycznie jak ona. Przejęła jej tożsamość i trafiła w sam środek śmiertelnego spisku. Jakiego? To trzeba zobaczyć. Aktorka wciela się w kilka postaci. Dzięki temu zauważyłam, jak dobrze gra. Nie dziwię się, że serial zbiera nagrody i nominacje, bo jest dobry. Polecam. Zobaczcie chociaż zwiastun. Wiem, sama nie lubiłam takiego gatunku, ale ten serial jest wyjątkowy. 









DOWNTON ABBEY

To kolejna produkcja, do której nie byłam przekonana. Fakt, lubię klimaty Anglia- wiek XIX. Wydawało mi się, że serial o rzeczywistości i życiu codziennym tamtych czasów może być troszeczkę zbyt nudny. Znów się myliłam. Siostra mnie namówiła, żebym z nią zobaczyła i się wciągnęłam. Ani jeden odcinek nie jest nudny. Wprawdzie nie lubię typowych filmów i seriali romantycznych, ale to jest co innego. Świetnie jest przedstawione życie ludzi. Na chwilę można się przenieść w inny wiek. Poznać problemy ówczesnych ludzi. Ich pasje, ważne wydarzenia, romanse i życie codzienne.

Zobaczyłam wszystkie sezony. Jeśli lubicie coś w stylu Rozważnej i Romantycznej, albo po prostu dzieła Jane Austen, to ten serial przypadnie Wam do gustu. Reżyser miał masę dobrych pomysłów. Całość jest przemyślana, intrygująca i pełna pięknych scenografii. Kostiumy są zachwycające. Michelle Dockery gra zdecydowanie najbardziej interesującą postać. Na pochwałę zasługuje też genialna Maggie Smith, którą powinniście kojarzyć z roli prof. McGonagall w Harrym Potterze. Polecam ten serial, jest inny, włożono w niego mnóstwo pracy. 








ORANGE IS THE NEW BLACK

To jest dopiero bomba. Tak, dobrze czytacie. Akcja jest zawrotna i tylko to nasuwa mi się na myśl. To kolejna indywidualność. Nie znam wielu seriali tego typu. Komedia połączona z dramatem. Odcinki się chłonie, dosłownie. Wszystkie sezony zobaczyłam jeden po drugim, zajęło mi to jakieś dwa tygodnie. Bardzo wciąga. A dlaczego? Opowiadana jest historia Piper Chapman, która została skazana na 15 miesięcy więzienia za przestępstwo z przed dekady. W więzieniu dla kobiet wiele się dzieje. Ostrzegam, że znajdziecie tam też wiele scen, które dla dzieci przeznaczone nie są. Pomimo tego, każdy odcinek jest ciekawy. Powoduje, że chcemy więcej. Warto zobaczyć chociaż jeden. Gwarantuję, że większość z Was będzie oglądała kolejny, nie będąc nawet świadoma czasu jaki upłynął.

 Aktorka grająca główną bohaterkę może nie gra idealnie, ale dobrze się to ogląda. Co sezon pojawia się kilka nowych twarzy. Ja zabieram się za oglądanie tego najnowszego. Pamiętam, że oglądałam pierwszy sezon jeszcze w wersji anglojęzycznej, bo ta polska nie była dostępna. To świetny patent na poprawę znajomości języka. Jeśli lubicie trochę humoru ( nawet tego czarnego) z dodatkiem dramatu i akcji, to polecam.







HANNIBAL

Ten serial zostawiłam na koniec. Wisienka na torcie. Całkowicie się różni od pozostałych. Pamiętam, że gdy oglądałam True Detective, niektóre sceny były dość niesmaczne. Hannibal jednak przebija wszystko. Dla ludzi o słabych nerwach nie polecam. W młodości chciałam zostać chirurgiem. Nie brzydził mnie widok krwi. Oglądałam programy o operacjach, kiedy byłam w podstawówce. Wiem, brzmi dziwnie. Trochę się pozmieniało. Zainteresowałam się tym, jak człowiek rozumuje i radzi sobie z emocjami. W tym serialu mam trochę tego i tego. Zastanawiam się, jak opisać Wam fabułę. To trzeba sprawdzić samemu, bo niektórzy mogą zblednąć. Powiem tylko ogólnie. "Konsultant FBI zmaga się z umiejętnością analizy umysłów seryjnych morderców. Trafia pod opiekę dr Hannibala Lectera, który pomaga mu poradzić sobie z przekleństwem, a także doradza w niektórych śledztwach." Brzmi niewinnie? Tak. Czy będzie niewinnie? Nie.

Serial niektórych może brzydzić, innych ciekawić, a jeszcze innych- wprawiać w stan lęku. To mi się w nim podoba. Każda postać, każdy morderca, jest przedstawiony z kilku perspektyw. Ciekawi mnie to, w jaki sposób bohaterzy rozumują. Dlaczego kierują się tak a nie inaczej. To trzeba po prostu zobaczyć. Dodatkowo szczypta Sherlocka. Główny bohater wczuwa się w morderców, pomagając FBI w rozwikłaniu zagadki, jaką jest cel i schwytanie mordercy. Lubię takie klimaty. To całkowita odrębność, dla nielicznych. Niestety zawiodłam się na trzecim sezonie. Przestałam oglądać, bo akcja była zbyt nudna i monotonna. Niemniej jednak pierwszy i drugi sezon jest godny polecenia. Trzyma w napięciu. Skłania do myślenia, a to jest ważne. 







I to już wszystkie moje propozycje. Wybrałam te najciekawsze. Jestem ciekawa, czy chcecie tego typu posty częściej? Znacie te seriale? Jakie polecacie?

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A jednak nie tylko ja to oglądam :D Piąteczka!

      Usuń
  2. Sherlock najlepszy! Oglądałam wszystkie odcinki po 5 razy jak nie więcej. Inne moje ulubione seriale to Pretty Little Liars, Dexter, How To Get Away With Murder, AHS, CSI: Miami, dr House. Jest mnóstwo seriali, które chciałabym obejrzeć ale czasu brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, czasu za mało. Dr House też dobry, swego czasu miałam też obsesję na jego punkcie. Haha :D

      Usuń
  3. Unas fotos preciosas. Me encanta la manta de tu cama :)


    ¡¡Feliz Navidad y Próspero año Nuevo!! Un besazo

    http://todreamtheimpossiblemnoeliaco.blogspot.com.es/2015/12/taysson-y-mora.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Unas fotos preciosas. Me encanta la manta de tu cama :)


    ¡¡Feliz Navidad y Próspero año Nuevo!! Un besazo

    http://todreamtheimpossiblemnoeliaco.blogspot.com.es/2015/12/taysson-y-mora.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam żadnego, ale chętnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Orange is the new black uwielbiam!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ja to seriali żadnych nie oglądam, ciekawe propozycje dałaś

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpis nie dość, że ciekawy, to jeszcze inspirujący! Moje propozycje: http://wwwlosy.pl/top-5-seriali/ - patrząc na Hannibala w Twoim zestawieniu, to może... może? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Thank you for very nice and interesting the information, may be useful
    Cara Mudah Dan Aman Memutihkan Wajah

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Sherlocka! ;]
    Po tym wpisie nabrałam też ochoty na obejrzenie "Orphan Black".

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.