='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

niedziela, 15 listopada 2015

PRZEGLĄD PIĘCIU WYBRANYCH MATOWYCH POMADEK. VIPERA, WIBO, RIMMEL, CATRICE, GOLDEN ROSE.

Od zakupu pierwszej matowej pomadki zakochałam się w tym efekcie, jaki pozostawia na ustach. Cieszę się, że w Polsce coraz więcej  marek próbuje wypuszczać swoje produkty. Z chęcią po nie sięgam. Często biorę je w ciemno, bo po prostu jestem ciekawa. Takie szminki utrzymują się z reguły bardzo długo na ustach (a już na pewno dłużej niż inne błyszczyki/ mokre pomadki). 

Dzisiaj tylko recenzja zbiorcza pięciu wybranych pomadek, które jako pierwsze zagościły w mojej kolekcji. Ostatnio przybyło do niej kilka/kilkanaście kolejnych perełek, które uwielbiam, więc te pokazuję Wam osobno. Zapraszam!






 VIPERA COSMETICS ELITE MATT
Nie będę mówiła o konkretnych kolorach w tym poście, tylko ogólnie o danej pomadce. Z tej firmy mam akurat trzy. To mało. Za mało. Muszę kupić więcej i jestem bardzo ciekawa, jak będą wyglądać na moich ustach. To mój faworyt w tej kategorii. Jest to najbardziej trwały produkt, jaki mam. Trzyma się bez zarzutu niemal cały dzień. Pigmentacja na wysokim poziomie. Kolory idealne. Zapach tego produktu również na plus. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat tych cudeniek, to TUTAJ jest recenzja, natomiast TUTAJ możecie zobaczyć, jak się prezentują na ustach.

GOLDEN ROSE VELVET MATTE
Tutaj nie trzeba zbyt wiele mówić. Chyba każdy zna te pomadki, było o nich głośno na yt. To mój faworyt, tuż po Viperze. Również długo utrzymują się na ustach i wiele zniosą. Efekt jest też ładny, choć trochę bardziej mokry mam wrażenie. Obie mają inną konsystencję na ustach. Dziwnie to brzmi, ale faktem jest, że trudno to opisać. Moim zdaniem to kolejny dobry produkt, tym bardziej, że cena również niziutka. Z tej serii też mam 3 sztuki. Wadą takich produktów jest to, że lubią podkreślać suche skórki. Trzeba więc dbać o usta! To ważne. Moją bardziej obszerną recenzję znajdziecie TUTAJ , natomiast efekt na ustach TUTAJ .

CATRICE ULTIMATE COLOR
To moja pierwsza matowa pomadka. Mam do niej sentyment. Dobrze trafiłam. Jest również mocna, ciężko jest ją zetrzeć po krótkim czasie- długo się utrzymuje. Barwnik jest mocny. Nie mam więcej sztuk, ponieważ cena tej pomadki jest wyższa niż tych powyżej, a co za tym idzie, wolę kupić te tańsze. Logiczne, chyba. Jeśli chcecie wiedzieć, jak wygląda na ustach, to wyczekujcie następnych postów, tam się pojawi w jednym z makijaży. Ciekawych odsyłam TUTAJ .

RIMMEL BY KATE
Również mogę polecić tę pomadkę. Wprawdzie nie przebija tych powyżej, ale jest dobra. Ma wadę, wysusza usta i lubi podkreślić skórki. Coś za coś. Mat jest jednak dobry i utrzymuje się długo. Jak na róż (bo tylko takowy posiadam z tej serii) ma dobrą pigmentację. Lepiej, powiedziałabym, że bardzo dobrą. Wydaje mi się, że zależy od preferencji indywidualnych, czy akurat ta matowa pomadka przypadnie do gustu. Ja nie narzekam, dobrze się spisuje. Na ustach prezentuję ją TUTAJ.

WIBO MATTE INTENSE LIPSTICK
Tę pomadkę kupiłam pod wpływem chwili, przyznaję się. Była w promocji -50% w Rosku, więc dałam za nią jakieś 5 zł. Ciekawość zwyciężyła, nie przepuściłabym matowego produktu za taką cenę. Trzeba było wypróbować. Zacznę od tego, za co można pochwalić tę pomadkę. Za trwałość na pewno. Utrzymuje się dłużej niż pozostałe ( z wyjątkiem Vipery). Pigmentacja bardzo dobra. Teraz minus, jakim jest jej dziwna konsystencja. Jakby 'zlepia' usta. Mam na myśli to, że pomadka się mocno klei i jest sucha. Ciężko to opisać. Niemniej jednak, jak za tą cenę to warto wypróbować. Makijaż TUTAJ.





Jestem ciekawa, jakie są Wasze ulubione matowe pomadki? Znacie którąś z tych?

7 komentarzy:

  1. Niestety nie miałam żadnej z wymienionych, ale też uwielbiam matowe wykończenie. Moje ulubione pomadki to te z nowej serii Rimmela Nude i Barry M kolor Baby Pink. Zawsze mam je w swojej kosmetyczce :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie przepadam za matowymi pomadkami :)
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnej z nich :/ ale tą z golden rose już od dawna chcę zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja teraz używam GR ale kredek, są super :) i z girlactik mam jedną, na czym nie poprzestanę albo douse of colour

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten mat z Wibo troszkę jak satynka wygląda. Niemniej jednak ładnie się prezentuje. Ja w kwestii matów wierna jestem Golden Rose.

    OdpowiedzUsuń
  6. GR i Wibo dobrze są mi znane i je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. GR uwielbiam, ale te z Wibo są straszne :( bardzo tępe i nieprzyjemnie mi się je nakłada na usta.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.