='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

piątek, 9 października 2015

SPRAWDZONY OLEJ DO PIELĘGNACJI WŁOSÓW I SKÓRY TWARZY | OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW (ZIMNOTŁOCZONY) FITOMED.

Kiedyś stosowanie olejów do czegokolwiek w pielęgnacji było mi obce. Nie byłam przekonana do ich skutecznego działania. Człowiek może się mylić, ja się myliłam. Warto zwrócić uwagę na te produkty. Proste, naturalne składy, takie najbardziej sprawdzają się w pielęgnacji ludzkiego ciała. 

Już jakiś czas temu zaczęłam moją przygodę z olejowaniem włosów. Szukałam też czegoś na końcówki, co poprawi ich kondycję. Olej ze słodkich migdałów był u mnie nowością. Używam go nie tylko do włosów, bo i do skóry twarzy. Czy się sprawdza? Czytajcie dalej. 








"Olej ze słodkich migdałów należy do najbardziej popularnych olejów kosmetycznych. Zawiera głównie kwas olejowy i NNKT. Stosuje się go w oczyszczaniu i pielęgnacji cery podrażnionej, wrażliwej i dojrzalej. Olej nie jest zbyt tłusty, ciężki i dobrze współdziała z innymi surowcami kosmetycznymi."- olej kupicie TUTAJ 

 Zacznę od działania oleju na włosach, dlatego że głównie na nie go przeznaczam. Stosuję go na dwa sposoby. Do olejowania włosów i do zabezpieczania końcówek. Raz, może dwa w tygodniu, na kilka godzin przed myciem, spryskuję włosy hydrolatem oczarowym, albo z wody różanej. Na dłoń aplikuję olej. Jego ilość podobna do ilości szamponu nakładanego na rękę, aby umyć włosy. Olej ten rozprowadzam i na drugiej dłoni, niczym krem. Wcieram we włosy. Na długości od uszu- w dół. Nie próbowałam aplikować go bezpośrednio na skalp, tak jak na przykład olej kokosowy. Nie wiem więc, jakie ma działanie na skórze głowy. Wracając do olejowania włosów. Po 3-4h spłukuję olej i delikatnie zmywam szamponem. Olej zamyka łuski włosa. Dzięki temu po osuszeniu, włosy są sypkie, lśniące i nie plączą się. Polecam wypróbować tę metodę.

Nawet takie opakowanie 100ml wystarczy na długi czas użytkowania. Drugie zastosowanie, to wcieranie odrobiny olejku w same końcówki włosów, po umyciu i osuszeniu. Jeśli używacie kiedykolwiek jedwabiu i tego typu produktów, to powinniście wiedzieć o czym mówię. Takie zabezpieczenie dużo daje. Olej dociąża włosy i te stają się lepsze. Końcówki nie są przesuszone, a dodatkowa ochrona im sprzyja.

Na noc lubię używać tego oleju na skórę twarzy. Jesienią i zimą jest on szczególnie przydatny. Mam mieszaną cerę w kierunku tłustej. Ma skłonności do przesuszenia. Aby radzić sobie z suchymi skórkami, nakładam minimalną ilość oleju na twarz, ale tylko na noc i parę razy w tygodniu. Ten olej nie należy do szczególnie tłustych, więc bez obaw. Po takim używaniu, cera staje się nawilżona, a wysuszenie znika. Można go używać mieszając z innymi produktami, półproduktami, tworząc własne kosmetyki. Ja używałam go do wyżej opisanych celów i w tej kategorii go sobie chwalę.













Znacie olej ze słodkich migdałów? Stosujecie jakieś oleje do pielęgnacji?

18 komentarzy:

  1. Ja olejki uwielbiam :D Ten też mam, ale z innej firmy. Jak dla mnie- rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że sprawdza się i u Ciebie ;-)

      Usuń
  2. nigdy nie probowalam, pewnie do moich wlosow by sie nadawal idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie próbowałam nigdy olejów chyba muszę się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam go, a szczególnie moje włosy ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam olej ze słodkich migdałów :) Z cerą dobrze się dogaduje, jednak to na włosach robi cuda :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, cieszy mnie to, że i u Ciebie dobrze działa ;-)

      Usuń
  6. Nigdy nie miałam tego olejku, ale już od dawna bardzo mi się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. z olejami to ja się jakoś nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że ja dopiero teraz powoli testuję olejki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie nim! Będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe jak sprawdziłby się na mojej skórze skore nie jest aż taki tłusty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.