='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

poniedziałek, 21 września 2015

HERBATOHOLICZKA #2: CZERWONA HERBATA- CZY WARTO?

Już o tym wspominałam, darzę herbaty miłością. Brzmi zabawnie, ale jestem uzależniona. Piję ich wiele. Ponad pół roku temu wykluczyłam z diety kawę, miała na mnie negatywny wpływ. Energii nie dostarczała. Mogłam wypić szklankę i nic, pójść do łóżka. Herbata mi pomaga, daje kopa. Lubię różnorodne gatunki, ale podstawą jest właśnie zielona i czerwona. Zawsze patrzę na składy. Nie chcę pić czegoś, co ma być zdrowe- a w rzeczywistości jest napakowane chemią. 

Przejdę już do tematu tego posta. Chcę zwrócić Waszą uwagę na ten napój. Tyle mówimy o dbaniu o siebie, o skórę, paznokcie, włosy. Zapominamy jednak o tym, czym karmimy je od wewnątrz. Podam Wam kilka ciekawych informacji o czerwonej herbacie, napiszę jaki ma wpływ na mnie oraz krótki opis jej właściwości. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do lektury!





Krótko o tym, jak się produkuje taką herbatę. A robi się to tak, że zebrane liście są poddawane procesowi fermentacji. Jest on na tyle krótki, że nie niszczy niczego. Dzięki temu procesowi uzyskujemy ziemisto-korzenny smak. Nie każdemu on odpowiada. Ja lubię takie aromaty, więc mi smakuje. Od razu napiszę, że piję tę herbatę od jakichś 6 lat, dość regularnie. Zieloną trochę dłużej, ale o tej również co nieco wiem. Post o herbatach (ogólnie) oraz o zielonej herbacie znajdziecie TUTAJ .

Moim zdaniem powinno się kupować tylko te herbaty w formie liściastej. Oczywiście nie zginiemy pijąc te w torebkach. Tutaj mam na myśli walory smakowe. Dobrze, że cena nie jest wysoka. Zastępując kawę takimi napojami nasz portfel i zdrowie zyska. Wiem, mówi się że kawa pobudza metabolizm. Ale wiem, co pobudza go bardziej. (zdrowe i regularne posiłki, to oczywiste, również) Czerwona herbata robi to lepiej. Wiem to na swoim przykładzie. Nie zaczęłam jej pić ze względu na odchudzanie. Początkowo nie wiedziałam nawet, że ma takie właściwości. 

Odmiana Pu-Erh jest właśnie polecana na dietach odchudzających, bo przyspiesza spalanie tłuszczu. Zawarte w niej garbniki regulują pracę żołądka i trzustki. A co za tym idzie, to umożliwia wchłanianie większej ilości substancji pokarmowych. Tłuszcze mają prostszą budowę. Prosto mówiąc, tłuszcze jakie przyjęliśmy od razu są zamieniane na energię. Sprytnie? Dzięki temu mam więcej energii. Podobnie jest z zieloną. Nie warto się łudzić, że po wypiciu szklanki zgubimy kilogram. To tak nie działa. Ja tylko zauważyłam pobudzenie metabolizmu. Lepiej się czuję. Nie jest to magiczny środek na utratę wagi, ale owszem, pomaga. 

Co do parzenia. Najlepiej będzie robić to w porcelanowym czajniczku przez jakieś 3-7 minut. Ja używam i normalnych szklanek, kiedy się spieszę. Nic nie szkodzi. Porcelana i ten sposób parzenia są ważne głównie dlatego, żeby nie czuć gorzkiego posmaku. Mi on w zupełności nie przeszkadza. Powiem więcej, lubię go. 





Kilka właściwości czerwonej herbaty oraz moje osobiste spostrzeżenia:
  • z reguły jemy dużo pokarmów pochodzenia zwierzęcego, często nie jest to potrzebne. Jajka są ogromnym źródłem cholesterolu. Nie potrzebujemy go przyjmować od zewnątrz. Nasz organizm jest tak skonstruowany, że sami potrafimy go sobie wyprodukować. Powiało trochę weganizmem, ale nie o tym mowa w tym poście. Już mówię co to ma do herbaty czerwonej. Ma to zbawienne działanie, że obniża poziom cholesterolu. Świetnie prawda? Dobra wiadomość dla osób z podwyższonym ciśnieniem. Ona również go obniża. Bardzo mnie to cieszy.
  • znajdziemy w niej bogate źródło: związków mineralnych, wapnia, fluoru, manganu i teiny. Uważajmy jednak na to, by wypijać ją po, a nie przed, posiłkiem. Na pusty żołądek nie pijmy, gdyż może wypłukać z naszego organizmu magnez. Jest świetna dla sportowców, bo dostarcza tych elementów, jakie są tracone podczas uprawiania sportu. 
  • herbata czerwona jest obfita w białko. Też się zdziwiłam. Dorosła osoba potrzebuje około 60g białka dziennie.(zależne od płci, wieku, trybu życia) To nie jest dużo. Jeśli sama herbata może nam go dostarczyć, to bądźmy spokojni. Nie rozumiem ludzi, którzy dosłownie 'pchają' w siebie białko, bo to 'zdrowe'. Jest, ale w odpowiedniej ilości. Często nadmiar tego składnika w naszej diecie może powodować zakwaszenie organizmu. Także cóż, nie histeryzujmy.
  •  jak już wspomniałam, herbata ta zawiera fluor, więc jest to duża korzyść dla zębów. Powiem szczerze, że jak żyję, nie miałam plombowanych zębów, a próchnica również jest mi obca. Wiem, ze takie herbaty mogą trochę barwić szkliwo, ale to nie tak ważne jak stan ich zdrowia. Coś w tym jest. Herbaty mi pomagają.
  • kiedy wiem, że zbliża się nauka, wysiłek umysłowy, często sięgam po ten czerwony napój. Nie dość, że dostarcza energii to pomaga mi myśleć. Nastrój i koncentracja również się poprawiają. Może warto czasami zamienić czekoladki i kawkę na taki sposób?
  • ma działanie moczopędne. Oj tak. Wypijam dużo wody, do tego herbaty (2-3 dziennie), albo woda z cytryną i imbirem. Razem daje to bombowe połączenie. Nie należy się bać, bo dzięki temu z naszego organizmu pozbywamy się toksyn. Plusem jest to, że gasi pragnienie lepiej niż gazowana cola.
  • o przemianie materii już pisałam. Dodam jeszcze, że dzięki temu, usprawnia działanie wątroby. Jeśli macie kaca, taka herbata też pomoże, uwierzcie. Dodatkowo pobudza wydzielanie soków trawiennych, same korzyści. 



I to już chyba wszystko, na co chciałam zwrócić Waszą uwagę. W tym sezonie jeszcze bardziej mam ochotę na ten napój. Myślę, że warto spróbować. Pijąc i jedząc zdrowe rzeczy tylko polepszymy nasz organizm, a co za  tym idzie, upiększymy się. Czasami warto zacząć od tego, a nie od miliona kremów, które mogą okazać się nietrafne.

Pijecie czerwoną herbatę? Lubicie? Dowiedzieliście się czegoś nowego?

14 komentarzy:

  1. Nigdy nie piłam czerwonej herbaty, ale mnie zaciekawiła i spróbuję :)
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pijam zieloną choć na początku smakowała dziwne. Teraz do niej przywykłam. Jak skosztowałam czerwonej, to poczułam niesmak, ALE się przyzwyczaiłam i również pijam. Wydaje mi się, że jak uświadomimy sobie jak dobrze może na nas wpływać taka herbata, to tak naprawdę smak nie ma po jakimś czasie znaczenia. Bardzo polecam takie różnorodne herbatki. Staram się przynajmniej jedną taką szklankę wypić dziennie zielonej, czy to czerwonej herbaty. <3
    Bardzo interesujący post! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Oczywiście, dobrze jest wypić taki napój chociaż raz dziennie.
      Cieszę się, że mogę z kimś dzielić ten nawyk :D

      Usuń
  3. Uwielbiam herbaty, w szczególności zieloną - piję ją ostatnio cały czas :) Czerwonej nie piłam, ale muszę spróbować :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona jest równie świetna. Piję ją od ładnych paru lat i działa na mnie bardzo dobrze.
      Podziel się potem opinią, czy czerwoną polubiłaś ^^
      Pozdrawiam również ;-)

      Usuń
  4. Lubię wszystkie herbaty :D czerwone, zielone i inne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zielona i czerwona najlepsze :)) Na początku przeszkadzał mi ich gorzki posmak, zwłaszcza zielonej, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić i jest to moja ulubiona herbata! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem wielbicielką tego gorzkiego posmaku. Bardzo się cieszę, że również pijesz te herbaty.
      To naprawdę cenne źródło wielu ważnych dla naszego organizmu składników ;-)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.