='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

piątek, 28 sierpnia 2015

INSTAGRAM MIX #1

Jestem pewna, że nie każdy czytelnik mojego bloga posiada swoje konto w aplikacji Instagram. Co to takiego? To już pewnie wszyscy wiedzą. Lubię bardzo, bo tam wszystkie posty docierają do każdego obserwatora- nie tak jak to jest w przypadku Facebook'a. Należę do grona bardziej 'aktywnych' użytkowników. Niemal co 1-2 dni tam coś publikuję. I dobrze. Po to jest ta apka, że jeśli masz ochotę- to publikuj. Jeśli komuś się to nie podoba to z łatwością może przestać obserwować. Na moim koncie znajdziecie mniej blogowych wpisów, a więcej prywatnego życia. Sama lubię czytać tego typu posty na innych blogach, więc pomyślałam, że też taki zrobię. Jest to pierwszy tego typu post tutaj, toteż zrobiłam mix postów z całej mojej 'instagramowej kadencji'. Nie są to wszystkie zdjęcia, wybrałam najciekawsze i uporządkowałam w miarę tematycznie. Kolejne notki z tej serii już będą bardziej na bieżąco. Zapraszam dalej!





 Lubię odwiedzać ciekawe miejsca. Żałuję, że jest tylko niewiele takich, gdzie podawane dania/produkty do spożycia są w miarę jadalne i zdrowe. Na zdjęciu pyszne koktajle z kawiarni CieKawa w Rybniku. Obok widzicie jeszcze mnie w ciemniejszych włosach. Przyznam, że wyglądały zdrowiej, ale jednak nie czuję się dobrze w tym kolorze. Fryzura 'na samuraja' ostatnio często gości na mojej głowie. Wiem, może wyglądać dziwnie, ale ja ją lubię. Jest wygodna i wygląda przyzwoicie. Co do bransoletek, to nie lubię nosić biżuterii i bardzo mnie denerwuje. W ostateczności zakładam te, które widzicie na zdjęciach. Lakiery w odcieniach nude uwielbiam i czuję, że w okresie studiów często będą na moich paznokciach. Sweter, który widzicie na zdjęciu zakupiłam w C&A i jest bardzo przyjemnie go nosić. Ogólnie to jestem fanką tego typu bluz, sweterków, szczególnie zimą i jesienią.







 Kiedyś nie lubiłam czytać. Wstyd prawda? Czytałam tylko to co musiałam, nie wychodziłam poza rzeczy nakazane. Zdarzyły się jakieś marne powieści romantyczne, ale to nie dla mnie. Zainteresowały mnie wszystkie książki o tematyce psychologicznej. Jara mnie to, jak mało co. Po przeczytaniu kilku takich mam ochotę na więcej. Niestety, wakacje mi lecą przez palce, a czas ucieka. W wolnych chwilach czytam. To coś co mnie wzmacnia i uspokaja wewnętrznie. Na zdjęciach widzicie mniej więcej, co czytam. Gram też na gitarze. Sama się nauczyłam i nie żałuję. To też odpręża i zmusza do myślenia. W trakcie czytania zawsze piję wodę, z cytryną, ogórkiem, bazylią, wszystkim. Kiedy jest chłodniej przestawiam się na herbatę. Takie zestawy lubię najbardziej.







 Każdy powinien mieć jakieś postanowienia. Bywa z nimi ciężko, wiem. Mimo kilku miesięcy regularnych treningów nadal nie jestem zadowolona z mojej sylwetki. Muszę popracować dokładniej nad dietą. To nie miejsce na takie wyżalanie się. Zobaczymy jak będzie. Polecam soki i koktajle domowej roboty, woda z cytryną to mój przyjaciel. Herbatki i ziółka też kocham, co zrobić.






Czasami lubię pstryknąć coś bardziej kreatywnego. Mój marny smartfon nie robi zdjęć jakości lustrzanki. Staram się jednak, żeby wyglądało to w miarę przyzwoicie. Takich zdjęć mam mnóstwo, ale nie chcę aż tak spamować na  tym Insta. Na zdjęciach moje okolice i słowackie góry, które uwielbiam i dobrze znam.  Ciężko się też oprzeć tym pięknym zachodom słońca.






 A teraz coś, czego na moim profilu najwięcej. Milion selfie- to nie problem dla mnie. Brzmi całkiem narcystycznie. Myślę, że każdy lubi od czasu do czasu rąbnąć sobie takie zdjęcie. Nie ma w tym nic złego, bo chcemy wyrazić siebie. Dla mnie nie ma to znaczenia, że chcę przypomnieć odbiorcom jak wyglądam. Ja po prostu lubię zrobić dobry makijaż (lub nie, jak na pierwszym zdjęciu po lewej u góry), potem zdjęcie i- najważniejsze i najprzyjemniejsze- obrobić tą fotkę. Lubię bawić się tymi apkami do zdjęć i je potem poprawiać. To dziwne, ale to takie moje małe zboczenie. Zmysł estetyczny nakazuje mi coś z tymi zdjęciami zrobić. A więc, na zdjeciu  środkowym u góry to jeden z nielicznych przypadków, kiedy użyłam lokówki, całkiem ładnie, ale nie lubię się w takich lokach. Teraz mam włosy koloru blond, które muszę jakoś uratować, żeby wyglądały przyzwoicie. Na zdjęciach z rzędu dolnego jeszcze w ciemnych włosach, jak wspomniałam, nie czuję się w nich komfortowo. Nie wykluczam jednak, że do nich kiedyś nie wrócę, bo lubię zmiany.




 I to już wszystko. Jestem pełna nadziei, że takie posty Wam się spodobają i będziecie tu wpadać je czytać. Jak myślicie? Po więcej zapraszam na mój Instagram TUTAJ ( @martyna_lip ) .



http://www.intagme.com/martyna_lip/

10 komentarzy:

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.