='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

wtorek, 25 sierpnia 2015

AKTUALNA PIELĘGNACJA WŁOSÓW: BALEA, KALLOS

Wiem, że pewnie dla wielu z Was pielęgnacja włosów to temat rzeka. Nie podcinałam włosów od ponad roku. Teoretycznie nie powinno się tak robić, ale postanowiłam sprawdzić, czy na pewno. To temat na inny post. Teraz przejdę do tego, co robię z moimi włosami, aby zachowały w miarę przyzwoity wygląd. Moja pielęgnacja jest jednak minimalistyczna. Nie mam tony olejków, masek, odżywek, szamponów. Wiele takich produktów przewinęło się przez moje ręce. Postawiłam na najprostszą opcję. Ostatnio kupuję tylko produkty Balea: szampony i odżywkę. Do tego maska z Kallosa, którą używam już nie pierwszy raz. Jeśli jesteście ciekawi, jak spisują się u mnie te produkty, czytajcie dalej. 







|BALEA SZAMPON NAWILŻAJĄCY Z MANGO I ALOESEM|

Z tych wszystkich produktów ten szampon akurat używam najrzadziej. Zapach ma ładny, jeśli lubicie mango. Co jest najlepsze, to cena tych produktów. Wiem, że w Polsce nie są tak ogólnie dostępne, ale ja kupuję je w osiedlowej drogerii- właściciel jeździ po nie na giełdę do Niemiec. Nieczęsto spotyka się produkty z takim dobrym składem, w tak niskiej cenie. Szampon jest rzadki, ma biały półprzezroczysty odcień. Dobrze się pieni. Ja zwykle myję włosy co dwa/trzy dni. Samo mycie powtarzam dwukrotnie, potem w ruch idzie maska, albo odżywka. Kiedyś lubiłam produkty typu Fructis i inne takie naszpikowane silikonami szamponiki. Na krótką metę, są dobre, aczkolwiek po długim stosowaniu bardzo przesuszyły mi skórę głowy, a włosy były często przetłuszczone. Przejście na produkty Balea było dobrym rozwiązaniem. Są łagodne dla moich cienkich włosów i pozostawiają je w lepszej kondycji. Od kiedy zaczęłam ich używać, przyrost włosów na długość znacznie się poprawił. Przedtem bowiem rosły okropnie wolno. Po umyciu włosy tak mocno się nie plączą, są czyste, ale nie mają brzydkiej warstwy silikonów na sobie. Nie są wysuszone. Szampon jest najlepszą opcją dla kobiet z włosami po farbowaniu, albo kręconymi. Moja mama go uwielbia.





|BALEA NAWIŻAJĄCA ODŻYWKA BEZ SPŁUKIWANIA Z MANGO I ALOESEM|

Pewnie często tak macie, że po umyciu i nawet naturalnym wysuszeniu włosów te się puszą. W takich sytuacjach, kiedy nie chcę sięgać po produkty/urządzenia do stylizacji włosów używam tej odżywki. Na suche, bądź i wilgotne włosy nakładam odrobinę tego produktu. Pachnie tak jak szampon z tej serii. Równie wydajny, rzadki. Zapach jest także przyjemny. Włosy znacznie lepiej się rozczesują i mniej plączą. To taka alternatywa dla jedwabiu do włosów. Polecam dla każdego typu włosów, bo u mnie jak i mojej mamy z kręconymi, puszącymi włosami- dobrze się sprawdza. Nie ma kruczków w składzie, więc włosy się nie zniszczą.



|BALEA DELIKATNY SZAMPON DO WRAŻLIWEJ SKÓRY GŁOWY Z ALOESEM|

I to był strzał w dziesiątkę. Mój ulubiony szampon to właśnie on. Zapach jest bardzo miły. Włosy pachną aż do następnego mycia. Jak wspomniałam wyżej, skóra mojej głowy jest wrażliwa na produkty do włosów. Bardzo mi pomógł, a włosy po umyciu tylko tym szamponem ( bez używania odżywek) są łatwe w rozczesywaniu. Nie używam często odżywek, gdy umyję włosy tym produktem. Wiadomo, że po rozjaśnianiu struktura moich włosów się znacznie pogorszyła, ale powoli je ratuję takimi produktami. Polecam osobom z problemami skóry głowy, przesuszonymi, wypadającymi włosami.




 |KALLOS KREM PIELĘGNUJĄCY DO WŁOSÓW Z WYCIĄGIEM Z ŁOŻYSK ROŚLINNYCH|

Stosując tę maskę od kilkunastu miesięcy mogę śmiało powiedzieć, że bardzo mi się podoba jej działanie na moich włosach. Już w czasie nakładania na włosy,są one gładkie i miękkie w dotyku. Nie obciąża moich włosów, bardzo dobrze je regeneruje. Konsystencja mi odpowiada. Zapach jest dość specyficzny, zanim ją kupiłam, obawiałam się,że będzie brzydko pachnieć jakimś marnym syropem na gardło. Okazało się, że zapach jest bardzo przyjemny, bardzie cytrusowy, ale mi takie odpowiadają. Stosuję ją tylko raz w tygodniu. Jestem chyba zbyt leniwa do tego typu rzeczy. Lepsze to niż nic. Nawet takie jej stosowanie mi pomaga.Ogólnie mówiąc, produkt jest godny polecenia. Robiłam już post porównujący trzy maski, w tym Kallos i Maxima. Znajdziecie go TUTAJ.





Pielęgnuję moje włosy bardzo oszczędnie, jak widać. Oczywiście w trakcie używania powyższych produktów, przewijały mi się przez palce i inne rzeczy, ale te są chyba najlepsze. Znalazłam to co mnie satysfakcjonuje i jestem zadowolona. Zastanawiam się nad olejowaniem włosów, co kiedyś robiłam. Może polecacie jakieś konkretne produkty do pielęgnacji włosów? Szukam czegoś, co przyspieszy ich porost. Dajcie znać w komentarzach, czy znacie powyższe produkty.


Pozdrawiam
Martyna

14 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie kremem z Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam też wypróbować budyniową wersję ;)

      Usuń
  2. Miałam bzika długi okres na punkcie masek z Kallosa, ale coś się takiego stało, że po spłukaniu jej wodą zaczęłam ją po prostu odczuwać. Te odczuwanie nie miało nic związanego z gładkością, ale raczej z obciążeniem włosów. Według mnie doszło do tego przez częste jej używanie (w sensie 1-2 razy w tygodniu, ale nie używałam innych masek). Odłożyłam ją i przerzuciłam się na te z Balea bez spłukiwania i od tej pory moje włosy się dobrze rozczesują i pięknie pachną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie zależy też od typu włosów, bo wiesz sama jakie ja mam. U mnie na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Dzisiaj kupiłam innego Kallosa, więc jestem ciekawa, jak się sprawdzi :D

      Usuń
  3. Twoje końcówki wyglądają świetnie i trudno uwierzyć, że nie były odcinanie przez rok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak podcinałam co miesiąc i używałam całkowicie innych produktów, to włosy się rozdwajały okropnie. Teraz minimalizm w pielęgnacji, a końcówki trzymają się lepiej, nawet po katowaniu ich rozjaśniaczem ;)

      Usuń
  4. Twoje włosy bardzo ładnie wygladają :) A na porost oczywiście sprawdzna wcierka Jantar, Drożdze dopicia i teraz testuję olej z chili z biedronki, który już widać ze przyspieszył porost :) polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Dzięki za polecenie tej wcierki, wiele dobrego o niej słyszałam, więc z chęcią wypróbuję. A ten olej, o którym pisałaś na blogu ostatnio również mnie ciekawi!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Muszę przetestować inne maski z tej firmy :D

      Usuń
  6. ja uwielbiam Twoje włosy i zazdroszczę tego, że są takie proste!! musimy się razem wybrać do tej drogerii haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daleko im do ideału. Ja znowu żałuję, że nie mam tak gęstych jak Ty!
      No jasne, trzeba iść na zakupy :D

      Usuń
  7. używałam tej serii z Balea, niestety mi obciążyły włosy. moje włosy bardzo polubiły maskę z kallosa cherry, boska! i do tego pachnie jak budyń ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi wszystkimi produktami do włosów to jest tak, że pasują nie każdej osobie. Za to tej maski nie miałam i z chęcią wypróbuję :D

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.