='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

środa, 8 lipca 2015

** MAKIJAŻOWY MINIMALIZM, COŚ NA LATO **

Upały. Chyba więcej nie potrzeba by zrujnować kobiecie makijaż. Może to i dobrze. Jest czas na naturalność, jest czas dla skóry. Wątpię, że istnieje wiele kobiet, które na basen robią pełny makijaż. Czasami jednak sytuacja wymaga, żebyśmy w miarę wyglądali. Jeśli w razie konieczności, muszę zrobić makijaż na wyjście, robię to jak najdelikatniej. Podkład/krem BB, delikatne wykończenie pudrem, trochę bronzera. Do tego brwi podkreślone obowiązkowo, rzęsy lekko wytuszowane i akcent na usta. Ja użyłam matowej pomadki Vipera, która nie warzy się na ustach w takie dni.  ;)









Ten makijaż to nie tylko propozycja na lato. Ja tak często maluję się po prostu na co dzień. Dobrze się czuję w takim minimalnym wydaniu. Najważniejsza tutaj jest praktyczność. Wykonanie takiego makijażu zajmuje mi maksymalnie 10 minut. Jak widzicie piegi i inne rzeczy prześwitują. Ale myślę, że nie ma ludzi idealnych, a takie niedoskonałości dodają uroku. Twarz bez piegów jest jako nocne niebo bez gwiazd- ktoś mówił. Coś w tym jest. Włosy obowiązkowo spięte, chyba jak całe lato. Trzeba jakoś przekoczować do zimy :D Dajcie znać co Wy nakładacie na buzię w razie konieczności?


Pozdrawiam
Martyna

2 komentarze:

  1. Ja też latem preferuję minimalny makijaż :) To dużo oszczędność czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny kolor szminki! pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.