='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

sobota, 10 stycznia 2015

** PORÓWNANIE BAZ POD CIENIE: INGRID VS. HEAN **


Dzisiaj przygotowałam post z pojedynkiem baz pod cienie. Mam na myśli tutaj bazę z Ingrid oraz Hean. Obie kupiłam z ciekawości, bo czytałam o nich wiele pozytywnych opinii. Żadna z nich nie jest idealna. Przynajmniej na moim oku, ze względu na moje opadające powieki. Mam tutaj jednak swojego ulubieńca, jeśli chcecie wiedzieć, która baza wygrała u mnie, to czytajcie dalej !








Zacznę od tego, jak te bazy są w ogóle zapakowane. Bazę Ingrid mamy w szklanym masywnym słoiczku, który jest stabilny i nie tłucze się. Wygląda to bardzo profesjonalnie. Wieczko jest proste czarne z nazwą firmy. Całość dostajemy w papierowym pudełku Bazę Hean otrzymujemy w plastikowym słoiczku, który moim zdaniem  wygląda dość tandetnie. Oba produkty kosztują podobnie, bo około 10 zł, a pojemność bazy Hean jest większa. 

Konsystencja różni się znacznie. Baza Hean jest gładka, jak wazelina i bez problemu rozprowadza się ją po powiece. Baza Ingrid ma dość zbitą konsystencję i trzeba trochę bardziej się postarać podczas rozprowadzania. 

Jeśli chodzi o kolor, to zdecydowanie wygrywa Ingrid. Ta baza przykryje ewentualne przebarwienia na powiece, gdyż nie jest przezroczysta. Jest matowa. To mi się bardzo podoba. Zaś baza z Hean jest praktycznie bezbarwna i nie ujednolica powieki. Ta baza ma minimalne drobinki, które nie są potem widoczne na powiece. 

Z podbijaniem koloru cieni jest tutaj zdecydowanie różnie. Myślę, że zdjęcia zobrazują Wam dobrze, która baza lepiej wzmacnia pigment. Ingrid robi to zdecydowanie lepiej. Hean praktycznie bez różnicy.

Trwałość cieni zdecydowanie przedłuża lepiej baza Ingrid, gdyż Hean przez swoją gładką konsystencję po jakimś czasie spływa. Jeśli źle rozprowadzicie bazę z Ingrid, to cień może mieć niejednolity kolor, na Hean to zawsze ładnie jednolicie wygląda. 

Według mnie wygrywa baza Ingrid, jest niesamowicie wydajna, a to już moje drugie opakowanie. Bazy Hean się pozbyłam. 


   


Mam nadzieję, że komuś ten post się przydał i przy zakupie moja opinia pomoże. Dajcie znać, jakie Wy macie doświadczenia z bazami pod cienie. Która według Was lepsza?

Pozdrawiam
Martyna

15 komentarzy:

  1. Ingrid faktycznie daje radę :) Ja jednek jestem wierna mojej bazie z Art Deco, czekam właśnie na kolejny już słoiczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wątpię, że Art Deco jest gorsza- bo po prostu nie miałam :D ale widzę, że warto wypróbować

      Usuń
  2. ja mam z hean u mnie trochę inaczej działa bo ja bazę wklepuje nie rozcieram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi o to, jak nakładam bazę- bo próbowałam wszystkimi sposobami, nawet pędzelkiem. A Hean jest tak mokra, że przy moich opadających powiekach po prostu spływa :P

      Usuń
  3. ja uwielbiałam tą z hean, mega wydajna, lekka konsystencja, za to ingrid klapa jak dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja posiadam bazę hean i nie narzekam. Sprawdza się u mnie bardzo dobrze :) Ale innej bazy nei miałam więc nie mam porównania.

    OdpowiedzUsuń
  5. moją ulubioną bazą jest kamuflaż z catrice, nic nie sprawdza mi się lepiej niż on ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że jest wielofunkcyjny :) Wiem, że ma dobry pigment, więc na przebarwienia, czy żyłki na powiece będzie dobry :D

      Usuń
  6. Ingrid wypada lepiej:) Ja mam chrapkę na bazę z artdeco.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie hean się sprawdza świetnie. Jedno opakowanie mam na rok, a do tego cudownie przedłuża trwałość cieni i co najważniejsze-nie zbierają się u mnie w załamaniu jak bez tej bazy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam bazę z Hean i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam obie i INGRID jakoś mi lepiej spasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam bazę z Ingrid. Niby ta sama, ale moja jest w plastikowym pojemniczku, a nie szklanym :o. No i zbiera się w załamaniu powieki, dlatego jej nie używam. Wolę korektor lub białą kredkę - też fajnie podbija kolor! :)
    Zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.