='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

środa, 17 września 2014

** MASŁO DO CIAŁA PERFECTA: CZEKOLADA + OLEJEK KOKOSOWY ** +DLACZEGO WARTO CZYTAĆ SKŁADY KOSMETYKÓW?

Kiedyś nie zwracałam uwagi na skład produktów i zanim zaczęłam się tym w ogóle interesować, postanowiłam kupić sobie pierwsze lepsze masło do ciała. Szukałam czegoś, co fajnie nawilży i będzie ładnie pachnieć. To masło było dość tanie, bo kosztowało około 10 zł, zakupiłam je w drogerii Hebe. Ma aż 225 ml, więc jest go bardzo dużo. Tak go sobie używałam, ale czy się dobrze spisało? Zapraszam do dalszego czytania !








Dopiero po jakimś czasie używania, zorientowałam się, że na skórze pojawiło się wiele małych krostek, jak wysypka bezbarwna. Zauważyłam też, że skóra jest nieprzyjemnie lepka i ma tłustą nawierzchnię. Dlaczego? A no dlatego, że już na drugim miejscu w składzie znajduje się mrożąca krew w żyłach, podła, parafina ! Od razu przestałam się smarować tym masłem i poszło ono w kąt, do śmieci. Brzydkie niespodzianki później zniknęły, a lepka warstwa się zmyła. Smarując się tym czymś, zaraz po kąpieli, nie miałam świadomości, że brudzę swoje ciało, lepką nieprzepuszczalną warstwą pochodnej ropy naftowej. To tak jakbym się smarowała ropą naftową, więc sobie wyobraźcie. 

Myślę, że chyba każdy z nas doświadczył takiego działania parafiny, świadomie lub nie. Także dziewczyny, sprawdzajcie uważnie składy ! Może to fajnie nawilży, ale konsekwencje są niemiłe. Poza tymi, jakże świetnymi, właściwościami, masło delikatnie przyciemnia skórę, jest to chyba zasługa zawartej w nim 'czekolady'. Jeśli chodzi o zapach, mnie przytłacza taka dawka słodkości. Jakby ktoś zgniótł rafaello i dał do tego tonę nutelli. Nie porywa mnie to ! 




I to już wszystkie moje przemyślenia na temat tego masła. Jestem ciekawa, czy miałyście podobne przygody z takimi produktami. Może chcecie mnie przed jakimś ostrzec?

Pozdrawiam
Martyna

10 komentarzy:

  1. A zapowiadało się tak pięknie - czekolada i kokos... :(
    Ja dziś zrobiłam recenzję produktów od Pilomaxu, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że to masło ma taki skład! I już wiem czego nie używać :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Już sam kokos w kosmetykach mnie zniechęca, nie lubię go.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam, byłam bardzo niezadowolona :(

    Skóra po tym masełku masakra ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze patrzę, czy ta parafina jest. Ona raczej mi nie szkodzi, ale po prostu nie lubię tego uczucia, która jest inne niż z samymi dobrymi olejkami. Jedynie z parafiną akceptuję peelingi, bo tę warstwę mogę zmyć żelem ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam to masło i strasznie mnie wkurzało to że brudzi wszystkie ubrania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię zapach kokosów, ale ten z czekoladą mógłby mi się nie spodobać. Parafiny jak ognia unikam w kosmetykach do twarzy, jeżeli chodzi o produkty do ciała staram się wybierać bez parafiny, ale zdarza mi się również używać z. Np nowe peelingi z Perfecty mają parafinę, ale po użyciu peelingu zmywam ciało żelem i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja tam nie demonizuje tak parafiny, dzięki temu filtrowi który pozostawia na skórze nie pozwala na odparowywanie wody z wnętrza skóry. WIadomo są lepsze składniki tego typu, ale na zimę parafina w składzie to coś wręcz oczekiwanego. Nie bez przyczyny w salonach kosmetyczny wykonuje się maski parafinowe na dłonie, stopy czy twarz.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.