='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

niedziela, 15 czerwca 2014

** Golden Rose Selective & Jolly Jewels **

Dzisiaj prezentuję Wam dwa lakiery, które razem ładnie się komponują. Są to produkty marki Goden Rose. Ten z serii Jolly Jewels już miałyście okazję oglądać w akcji na blogu, w jednym z pierwszych postów tej kategorii. Drugi z nich pokazywałam Wam w nowościach lakierowo- kosmetycznych. Jest to piękny łososiowy róż z serii Selective. Kupiłam go z myślą o weselu - na którym niedawno byłam, bo bardzo ładnie pasował do mojej nieco jaśniejszej sukienki w odcieniu pudrowego różu. Lakiery są bardzo dobrej jakości. Na paznokciach utrzymują się długo. Denerwuje mnie tylko zmywanie tego JJ. Na paznokciach mam też ćwieki, które pożyczyłam od siostry ;) Zapraszam do oglądania zdjęć !









Co sądzicie o takim połączeniu? Macie któryś z tych lakierów?

Pozdrawiam
Martyna

16 komentarzy:

  1. Wcześniej blogerka, teraz videoblogerka! Zapraszam do subskrypcji mojego kanału na YouTube ;) https://www.youtube.com/user/CatherinessTV

    Z góry dziękuję ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie ozdobiłaś paznokcie, super zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne połączenie, podoba mi się bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznam że całkiem fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne połączenie! Mam tego JJ - idealnie nadaje się do zdobienia typu arbuz - jako pestki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeba mieć cierpliwość. U mnie samo malowanie to katorga i zawsze się do czegoś przykleję :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne połączenie kolorystyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Połączenie świetne, też nie lubię zmywać JJ ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. nie widziałam jeszcze tej serii Selective, fajny kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale Ty masz długa płytke paznokci :) piękne ten łososiowy mi się podoba bo za glitterami nie przepadam mam kilka ale jakoś mnie nie urzekły żeby nimi malować pewnie przez zmywanie ich :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.