='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

czwartek, 20 lutego 2014

** Kostka zapachowa ( i nie tylko ) MUSK z Maroka - moja opinia **

Cześć dziewczyny!!!

Wiele dobrego się naczytałam o kostce zapachowej z Maroka zwanej muskiem. Pewnie wiele z Was nie wie, co to takiego. W tym poście chcę Wam nieco przybliżyć działanie tego wyrobu marokańskiego ^^ Zapraszam do czytania !


Informacje ogólne:

  • nazwa: Kostka zapachowa MUSK z Maroka, piżmo
  • masa: 25 g
  • cena: ok. 31 zł
  • wymiary:  4,5 cm x 3,5 cm x 2 cm
  • dostępność: np. etnospa.pl ( o TUTAJ )
Co to jest??
Kostka zapachowa musk to przede wszystkim egzotyczny, subtelnyi niezwykle trwały zapach piżma. Uznawana jestza silny afrodyzjak dzięki swoim właściwościom pobudzającym wyobraźnię i   zmysły. W krajach arabskich staje się istotnym elementem hamman. Kostka musk, ze względy na swój piękny i trwały zapach używana jest przez najbardziej renomowanych producentów perfum. Nacierając nią nadgarstki i szyję pozostawimy na skórze piękny, orientalny zapach.

Kostkę otrzymujemy w przezroczystym woreczku. Mimo tego, że koperta, w której przyszła kostka była szczelnie zamknięta, zapach był wyczuwalny już z oddali ^^


Zapach:
Nie bójcie się, ta kostka nie pachnie jak tanie perfumy orientalne. Ma piękny mocny, ale nie nachalny zapach. Trudno go opisać, musiałybyście same powąchać . Zapach jest naprawdę trwały, to takie perfumy, które nigdy nie wietrzeją . Można w niej wyczuć: drzewo sandałowe, cedrowe, odrobinę cynamonu, delikatny zapach róż. Cała kostka jest obsypana pudrem różanym. Zapach jest słodki i kwiatowy, ale nie duszący.



Jakie ma zastosowanie?
 Można ją pokruszyć na małe kostki i umieścić na przykład w szafie, wtedy nasze ubrania nabiorą pięknej delikatnej woni. Gdy trzymamy ją w pokoju cały czas wyczuwalny jest jej piękny zapach. Kostką można również natrzeć nadgarstki, jest głównym składnikiem wielu perfum, jej zapach jest przyjemny przez cały dzień. Można tę kostkę również pokruszyć na małe drobinki i dodać do balsamu do ciała lub do oleju. Wtedy uzyskamy piękny zapach . Jest jeszcze inne zastosowanie tej kostki. Pokruszoną możemy dodać do wody różanej i otrzymamy wtedy tonik o charakterze matującym. 



Moja opinia:
Ta kostka będzie mi umilać zapach przez długi czas, to jest pewne. Nie jestem w stanie dokładnie Wam opisać zapachu, ale mogę zagwarantować, że Was nie znudzi. Musk mnie naprawdę oczarował i polecam Wam ten wielozadaniowy produkt ! Świetny zamiast perfum ;)


Jako, że kostka musk jest też silnym afrodyzjakiem, możecie sprawić komuś taki fajny i nietypowy prezent. Na pewno się spodoba ! Jeśli jesteście zainteresowane kupnem, to zapraszam Was do serwisu ( teraz możecie nie tylko kupować ale i sprzedawać tam ) etnobazar.pl/etnospa.pl


http://www.etnospa.pl/

Miałyście już taką kostkę?? Co o niej sądzicie?

Pozdrawiam
M.

_______________________________________________________________________


27 komentarzy:

  1. Naprawdę mnie zainteresowało, takie maleństwo a tyle zastosowań!Będę musiała zapoznać sie z tą kostką bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tonik matujący bardzo mnie zainteresował. Pewnie z innym hydrolatem też taki wyjdzie?
    P.S. Musk to po prostu z angielskiego piżmo, taka to po prostu kostka piżmowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się wydaje ;) Oczywiście, że wiem iż to piżmo , chciałam , żeby nazwa była oryginalna, jak w sklepie ;)

      Usuń
  3. O jakie śmieszne :) a jest wybór zapachów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie miałam pojęcia, że takie coś istnieje ;) Nie ma wyboru zapachów, to jest po prostu oryginał i ma swój charakterystyczny zapach ;) - ciężko go opisać ;)

      Usuń
    2. podpatrzyłam, bo byłam ciekawa, jest jeszcze wersja z bursztynem :)

      Usuń
    3. ja do dzisiaj nie miałam pojęcia :p Fajna opcja, ale własnie zapachu piżma nie lubię :C

      Usuń
    4. oo, no widzisz, nie wiedziałam, ale zapach pewnie ten sam ;)

      Usuń
  4. już kiedyś czytałam o tej kostce i mi się zamarzyła, ale w końcu o niej zapomniałam.
    Cieszę się, że mi przypomniałaś, bo z chęcią bym powąchała i używała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! :) Moze byc swietna jako po prostu zapach do pokoju albo do lazienki :)
    <3
    visit me soon on http://pearlinfashion.blogspot.co.at/

    OdpowiedzUsuń
  6. zaciekawiła mnie ta kostka:) lubię wszelakie zapachy, więc pewnie i ten przypadłby mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, to chyba coś dla mnie :-) uwielbiam wielozadaniowe kosmetyki, a do tego piękne zapachy... Szkoda, ze chwilowo mam odwykową od zakupów kosmetycznych :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam o niej na innym blogu i bardzo mnie zaciekawiła, teraz jeszcze podsyciłaś moją ciekawość :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Guapisima que maravilla de estilo y de blog. Me encanta y me quedo como seguidora de google + y del blog que no lo hacia :) :) si quieres nos podemos seguir mutuamente. Un besazo

    Tengo new post, me haces un pequeño favor!! Le puedes pinchar donde pone CHOIES en mi blog, te lo agradeceria mucho. Un besito.

    http://todreamtheimpossiblemnoeliaco.blogspot.com.es/2014/02/choies-wishlist.html?m=1

    :D :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  10. znam ta firmę,ale jakbym Ci powiedziała skąd to piżmo to hmm...chyba byśmy wszystkie przestały stosować takie kosmetyki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, doskonale wiem, skąd piżmo pochodzi.. skoro jest składnikiem tych najdroższych perfum, to musi w tym coś być... mi to nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. o jej, nie wiedziałam o jej istnieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi świetnie, opis zapachu do mnie trafia:). Muszę pomyślec o takiej kostce:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale cudaczek, tyle zastosowań :) Bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też używam zapachowych kostek do szafy. O zastosowaniu do balsamu lub do wody nie słyszałam, ale uważam że to super pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy nie widziałam czegoś takiego :) ale ją chyba kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsze słyszę, a raczej czytam o tej kostce ;) Niemniej jednak wzbudziłaś we mnie ciekawość i chęć zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam, ale chciałabym, a to już coś ;).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.