='text/javascript'> posts_no_thumb_sum =1200; posts_thumb_sum = 1200; img_thumb_height = 190; img_thumb_width = 220;

piątek, 11 października 2013

Oriflame Beauty - puder moja opinia!!!

Cześć dziewczyny!!!

Dzisiaj o pudrze, który stał się ostatnio jednym z moich ulubionych. Dostałam go w ramach projektu Naturlandiabox. Bardzo go lubię, a dlaczego? O tym w dalszej części postu:


Informacje ogólne:


  • firma: Oriflame Beauty
  • nazwa: Liselotte Watkins Face Powder\
  • cena: ok. 39 zł
  • dostępność: przez konsultantki Oriflame
  • zapach: bardzo delikatny
  • kolor: jasny, ale nie alabastrowy
  • masa: 6g

Od producenta:
"Puder prasowany, który rozświetla skórę i dodaje jej blasku. Zmniejsza widoczność linii mimicznych i przebarwień, rozjaśnia koloryt cery. Sprawia, że skóra jest delikatna i gładka w dotyku. "


Puder ma dodatkowo lusterko i puszek do nakładania:






Moja opinia:
Świetny jest ten puder. Największą jego zaletą jest to, że świetnie się go aplikuje na twarz. Jest dobrze napigmentowany, nie przezroczysty, co możecie zauważyć na zdjęciach! Nie pozostawia efektu maski, nie zatyka porów. Kolor, jak dla mnie, jest strzałem w dziesiątkę! Nie jest zbyt "pomarańczowy" ani za jasny.Bardzo mi się podoba opakowanie, dzięki dołączonemu lusterku możemy poprawić makijaż w każdym miejscu i o każdej porze. Podoba mi się też jego opakowanie! Jest bardzo wydajny.Osobiście bardziej wolę pudry sypkie, ale ten jest naprawdę im równy, świetny na co dzień;)Polecam!




Wady i zalety:
+ kolor
+ aplikacja
+ efekt
+ nie robi efektu maski
+ delikatny
+ ma dodatkowe lusterko i puszek do nakładania

- cena- ok. 40 zł


Co sądzicie o tym  pudrze?? 

Całusy. 
M.

25 komentarzy:

  1. Bardzo dobra recenzja, ale ze względu za cenę nie kupiłabym go. Sama robię sobie puder i jego koszt to ok 5 zł :D Pozdrawiam!

    we-all-love-make-up.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajna recenzja ;)
    ja dopiero zaczynam swoją przygodę z blogowaniem ; )
    może obserwujemy? co Ty na to? ;-))
    http://www.camode.blogspot.com/ ZAPRASZAM !

    OdpowiedzUsuń
  3. puder wydaje się być dobry, kiedyś nie używałam tego kosmetyku, ale obecnie żeby wykończyć makijaż parę razy przejadę po twarzy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. must try this!
    why not check out my recent post 'So Long Sunglasses Season'
    www.lovefromsimmie.blogspot.com
    stay pretty xoxo

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie ma rewelacyjne ; ) I lustereczko w środku ;) Super jest :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy go nie miałam ;) ja bym chyba ten puszek wyciągnęła, każde zetknięcie z twarzą a potem włożenie go z powrotem do opakowania przenosi masę bakterii;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i tak wolę używać pędzli do tej czynności, które i tak (razem z puszkami) często myję ;)

      Usuń
  7. ++ wiecie, że u nas w biedro są te płyny micelarne 400 ml za 7,99 ? ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, muszę się wybrać po zapasy ;)

      Usuń
  8. Cena wysoka, ale opakowanie ma boskie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza, się ! Opakowanie jest śliczne:)

      Usuń
  9. dziękuję za miłe słowa., puder ma piękne opakowanie, puszek jest fajni i świetne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  10. Ma fany odcień, ale jeżeli rozświetla to niestety nie dla mnie.. ja tylko pudry matujące..
    Zapraszam na nową notkę ;) http://red-and-black-life-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak słyszę o Oriflame albo Avon to od razu przypominają mi się czasy podstawówki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam,jakoś nie przepadam za oriflame ale opakowanie ma ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ha ale nie ma na pudrze jaki jest sklad

    OdpowiedzUsuń
  14. Cena za niego jest ceną regularną. Zwykle jednak można dostać go sporo taniej:) Bardzo się cieszę, że ten produkt ci pasuje. Właśnie tak myślałam, że kolor będzie idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety wydaje mi się, go wycofali. Uwielbiam go;) ale miałam problem z nakładaniem, dopiero gąbką zaaplikowany jakoś wygląda. Jest bardzo miałki i mocno sprasowany.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :-) Pozdrawiam,
Martyna.